Cześć :)
Dawno mnie tutaj nie było,ale tak to jest, gdy łapie się wszystkie sroki za ogon. Troszkę zmieniam swoje "blogowanie". Moja półka łamie się przez książki, a prawie wszystkie z nich przeczytałam i dokupuje coraz to nowsze. Postanowiłam więc, że czasami napiszę kilka słów o wybranej przeze mnie literaturze. Rysunki również są ściśnięte w teczce, więc może nastał czas,aby je pokazać? Któż to wiem, mam nadzieję, że będę pisać tu częściej.
Zacznę od krótkiej podróży po nie zawsze słonecznej Italii! Mimo iż pogoda nie była upalna, to bawiłam się świetnie. Kolejne miejsce z listy krajów, które chce odwiedzić w życiu, zaliczone ! :) Jadłam, jak na Włochy przystało, prawdziwą pizze, popijając poziomkowym winem. Na Placu Świętego Marka spróbowałam pysznej kawy i łapałam internet, a Werona rozkochała mnie w samym Casa di Giulietta.
Na koniec moja ukochana piosenka z ostatnich dni.
Pod koniec tygodnia powrócę do zdjęć ;)
Cześć! Super, że odwiedziłaś mojego bloga :D
OdpowiedzUsuńPokazuj rysunki, jestem ciekawa :) Zdjęcia piękne jak zawsze.